torebki Torebki i znajomych kłólika (1 wejść) (1) Gości
Ulubione: 0
|
|
|
TEMAT: torebki Torebki i znajomych kłólika
|
|
|
|
torebki Torebki i znajomych kłólika
|
|
|
Polazłem do warzywnika. Poprosiłem o cukinię, dostałem, zapłaciłem, do tego torebka - bez uszu. Aa, to mam sobie w kieszeń wsadzić teraz tą cukinię w torebce? No ale nic -może w mięsnymporatują jak kupię u nich co z listy. Idę. Kolejka. Za mną doczłapuje jakaś para. Stają, cos tam mamroczą co kupić. Przede mną babka konczy zakupy, czas na mnie... A nie trzeba tych za mną... Oglądam się... nie wygląda jakby się super znali... I faktycznie on mnie zauważa i sugeruje obsłużenie mnie. Za późno. Ale sprzedawczyni przypomina sobie... Coś tam pomaga drugiej z jakimś pasztetem dla innego klienta i wraca do mnie i tej pary. I znów chce tą parę obsługiwać. Znów on wychodzi z sugestią, żeby jednak mnie... Do baby trafia. Wreszcie. Kupuję więc, po czym dostaję torebkę... Taką, jaką dają w aptece na lekarstwa, 10x10cm. Nosz kuva. Na torebki was nie stać? Prowadzicie sklepy jedne z większych w okolicy, a torebek nie macie? Mam wam zafundować?! PIETNO. I dodatkowe za torebki foliowe, zamiast stosować papierowych, lepiej się utylizujących po zużyciu! Pozdrawiam Rafał
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
torebki Torebki i znajomych kłólika
|
|
Nosz kuva. Na torebki was nie stać? Prowadzicie sklepy jedne z większych w okolicy, a torebek nie macie? Mam wam zafundować?! PIETNO. I dodatkowe za torebki foliowe, zamiast stosować papierowych, lepiej się utylizujących po zużyciu! To jakaś epidemia chyba.. Ostatnio byłem w piekarni, gdzie 2 bułki i pół razowca zapakowano mi w taką torebeczkę, że zmieściły się na styk. W aptece dają większe  Wcześniej były 'normalne'.
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
torebki Torebki i znajomych kłólika
|
|
|
Torebki, torebkami. Idę zwyczjowo kupić jakieś śniadanie. Poproszę 2 bułki i kawałek wędliny. A tu babsko, flejtuch jeb..... te same łapy, którymi przed chwilą liczyła pieniądze, liże w celu rozdzielenia torebek i ich otwarcia, a następnie bierze bułki oraz wędlinę, kroi ją w plasterki i gołymi łapskami pokuje do woreczka. Innym razem poproszę 2 bułki i konserwę rybną, bo mam akurat ochotę na rybki w oleju. Pomijając fakt, że wszystko robi jak poprzednio to pakuje konserwę razem z bułkami do tego samego woreczka. A konserwy jak wiadomo z zewnątrz lubia być dość dobrze zabrudzone, tłuste i oblepione wszystkim co się klei do oleju. Kur... jak ja nienawidzę sprzedawców-flejtuchów. Jacek Plumpi
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
torebki Torebki i znajomych kłólika
|
|
|
, tłuste i oblepione wszystkim co się klei do oleju. Kur... jak ja nienawidzę sprzedawców-flejtuchów. Jacek Plumpi E tam pikus. Sklep całkiem spory. kolega kupuje kiełbasę. Wychodzi babsko na ok 150 KG żywej wagi. Brudny fartuch w jakim tłuszczy i innym brudzie,. tłuste włosy obleśne ,brudne łapska z żółtymi brudnymi paznokciami . wzięła kiełbasę w rękę i wbijając swój obrzydliwy paznokieć oderwała kawałek dla kolegi. Ja w tym sklepie ani wtedy a nigdy więcej nic kupiłem a jak on to zjadł nie mam pojęcia P.W
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
torebki Torebki i znajomych kłólika
|
|
|
Kur... jak ja nienawidzę sprzedawców-flejtuchów. Piętno dla Ciebie, że to tolerujesz, zamiast jej zwrócić uwagę. Jeśli zwrócenie uwagi by nie poskutkowało, zmieniłabym sklep. pozdrawiam, Lesława Jaworowska
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
torebki Torebki i znajomych kłólika
|
|
|
Torebki, torebkami. Idę zwyczjowo kupić jakieś śniadanie. Poproszę 2 bułki i kawałek wędliny. A tu babsko, flejtuch jeb..... te same łapy, którymi przed chwilą liczyła pieniądze, liże w celu rozdzielenia torebek i ich otwarcia, a następnie bierze bułki oraz wędlinę, kroi ją w plasterki i gołymi łapskami pokuje do woreczka. Innym razem poproszę 2 bułki i konserwę rybną, bo mam akurat ochotę na rybki w oleju. Pomijając fakt, że wszystko robi jak poprzednio to pakuje konserwę razem z bułkami do tego samego woreczka. A konserwy jak wiadomo z zewnątrz lubia być dość dobrze zabrudzone, tłuste i oblepione wszystkim co się klei do oleju. Kur... jak ja nienawidzę sprzedawców-flejtuchów. Jacek Plumpi W Warsiawie czy na jakim innym siemranym zadupiu tak jest? Bo u mnie we Wrocławiu to cywilizacja, elegancja-Francja. Może przez to, że samoobsługa i supermarket jest standardem...
|
|
|
|
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
|