planuje zakup dlugich bialych rekawiczek do slubu z zakrytymi palcami i mam pytanie natury technicznej: kiedy juz bede zakladac w kosciele obraczke to mam ja zalozyc na rekawiczkę? a moze zdjac rekawiczke i dopiero wtedy wsadzic obraczke na paluch? a potem zakryc od razu obraczke rekawiczką?? U mnie wygladalo to tak, na chwile przed przysiega poczynilam nastepujace kroki: 1. wyjelam z buzi gume do zucia i przykleilam do wiazanki od spodu ( zgroza!) 2. odlozylam wiazanke na krzeselko 3. zdjelam rekawiczki, odlozylam na klecznik 4. podeszlam do oltarza w celu zaslubienia faceta, ktory stal obok 5. wrocilam na miejsce jako mezatka 6. podalam rekawiczki do tylu swiadkowej zeby schowala do kieszeni w zakiecie 7. pozwolilam fotografowi strzelic kilka fotek moich dloni w obraczce i mojej twarzy nie zujacej gumy 8. zapomniawszy o rekawiczkach na weselu odebralam je od swiadkowej kilka dni po slubie Moje rady po tym wydarzeniu: 1. nie zuc gumy, bo potem fotograf marudzi, ze nie mogl przez wiekoszsc czasu dobrego zdjecia zrobic 2. zalozyc rekawiczki bez palcow, bo po pierwsze w tych z zakrytymi palcami nie bedzie widac obraczki a to wazny element tej ceremonii, po drugie na weselu niewygodnie poslugiwac sie sztuccami tudziez kieliszkami, po trzecie nie widac pieknego francuza na paznokciach

, po czwarte za duzo ceregieli przed przysiega ze sciaganiem i cozrobieniem z nimi pozniej. pozdrawiam almadka