|
Postanowilem przeczytac wszystkie moje posty w watkach wiadomych i nie znalazlem ani jednego w ktorym bym napisal ze kobiety jezdza gorzej (a jedynie inaczej, moja jazda niestandartowa) od mezczyzn. Prosze mi choc w jednym miejscu(poscie) wskazac gdzie napisalem ze kobiety jezdza gorzej !!! Napisalem jedynie, ze uwazam, ze faceci maja dryg do kierownicy co wcale nie oznacza od razu ze lepiej jezdza. Zostalem, (moim zdaniem) nieslusznie zmieszany z blotem. Niektorzy grupowicze (takie mam wrazenie) chcieli sobie watki lapowkarskie odbic. Wkleje tu jeden cytat z postu otwierajacoge i od razu tlumacze, co chcial poeta przez to powiedziec Jak widze ze ktos jedzie nie standartowo (c) i podjade tak abym mogl zobaczyc kto zacz za kolkiem prawie zawsze (8/10, tak mniej wiecej bo nie prowadze statystyk) jest to kobieta. Tutaj chodzilo mi o to ze, jesli ktos robi bledy kobiece to w 8/10 przypadkow jest to kobieta Post o zydach doprowadzil mnie do wzenia, zostalem (znow uwazam ze nieslusznie) wrobiony w jakies gowno, a wszystko co napisalem zostalo przerysowane. Z tego miejsca przepraszam za mocne slowa. Kto czytal moje wczesniejsze posty (np o artykule w Autobildzie), ten wie ze daleki jestem od wszelakich uprzedzen reasumujac: moj post mial na celu zdefiniowania kobiecych bledow (jazdy niestandartowej) ktore moim zdaniem przecietny meski kierowca nie popelnia. Chcialem uchwycic roznice plci za kolkiem. Ja wiem ze modne jest teraz rownoupranienie ale ja uwazam ze mezczyze sporo rozni od kobiety ( abstrachujac od budowy ciala) topek - jak zawsze pozdrawiajacy ps: ja mam dzisiaj urodziny :]] - 22 urodziny - za Kazikiem S. mam 20 lat z okladem, glupi jestem tak jak bylem i jeszcze jeden cytat za drugim moim ulubiencem, J. Kaczmarskim: Jezeli hardzi stworce brzydza, niech im odmowi odkupienia [...]
|