Ja nie mam nic przeciwko zarobkowi, poniewaz kumam o co w tym wszystkim chodzi i jesli juz zdecyduje sie w cos wlozyc swoja kase to dostaje cos w zamian, ale z drugiej strony mnie to troche meczy bo wbija mi sie to na sile, gdzie sie nie obejrze to zielone skaczace wiadomo co. Reklama dzwignia handlu! Ale pomysl, gdyby nie to, co sie dzieje wokolo Matrixa, nie mial bys tylu swietnych artykulow ludzi, ktorzy nagle odkrywaja, ze jest cos takiego jak SF i Cyberpunk

. Ba, ciekaw jestem, kiedy znowu wyciagna stara sprawe Snerga.