Help! Wyjezdzam w piatek rano na sylwestra,tam gdzie jade nie bedzie za bardzo czasu i waunkow do zrobienia sobie loczkow <... Tez mam dlugie (prawie do pasa) i ciezkie wlosy i czesto ten sam problem... moja metoda jest taka: umyte suche wlosy nakrecam na papiloty z pianka i ide spac (najczesciej z wieczora sobie nakrecam), rano rozkrecam i spryskuje takie dziewicze loki lakierem (raczej porzadnie), po wyschnieciu upinam je u gory spinkami tak aby loki sie nie rozkrecily i zbytnio sie nie pogniotly i w takim stanie wlosy czekaja na czas przygotowania do imprezy... podczas ukladania ostatecznej fryzury rowniez uzywam lakieru i wszystko trzyma sie dobrze... I wbrew pozorom wlosy nie wygladaly na sztywne sztuczne druciki

Oczywiscie nie jest to najzdrowsza metoda, ale raz czy dwa razy do roku, gdy naprawde nie da sie inaczej mozna wytrzymac... wszystko zalezy od lakieru i pianki... Moj rekord to nakrecenie wlosow 29-go grudnia, rozkrecenie 30-rano, potem noc z 30-31 w autobusie, ulozenie wieczorem fryzury i Sylwester do rana

Bozenka

sloneczna miodzio dziewczyna