FireBoard
Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.    Zapomniałeś hasło?
krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia (1 wejść) (1) Gości
Idź na dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia
#3926
Krystyna (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia  
Dzien Wszystkich Swietych. Atmosfera - wiadomo jaka - zadumy, refleksji, jakiegos spokoju. Nawet dzieciaki nie rozrabialy, tylko grzecznie odwiedzaly po kolei groby rozsiane po tczewskich cmentarzach: parbabcia i pradziadek, babcia i dziadek (moi rodzice), ciocia Ce_link_a (zmarla kilka lat temu moja kolezanka) i jeszcze wiele innych. Zapalalismy znicze, prosilismy o wieczny odpoczynek i szlismy dalej. No i moglo byc tak do konca, gdyby nie... wizyta u tesciów. A wydawalo mi sie, ze nigdy nie bede na nich narzekac Tesciowa zaczela niemal zmuszac mnie do obciecia wlosów Weronice. Ma takie bardzo jasniutkie piórka, troche dluzsze niz do ramion. Jak na nie powieje wiatr, robia jej sie fasolki . No i od tego sie zaczelo: wyglada jak czarownica, ma wstretne wlosy, jest brzydka itd. Najpierw kierowane to bylo do mnie, potem wprost do Weroniki. Cale szczescie, ze dziecko chyba z milion razy slyszalo od nas, ze jest najpiekniejsza dziewczynka na swiecie, wiec tylko kwitowalo Babcia zartuje - Nie zartuje - Jak  nie zartuje to klamie . Serce mnie bolalo, ale próbowalam nie wywolywac klótni. W koncu powiedzialam, co o tym sadze (jak bylam mala ciagle obcinano mnie _na chlopaka_ mimo moich lez i protestów). No to sie dowiedzialam, ze jestem egoistka, bo dziecku jest niewygodnie, ma za slabe wlosy, patrze na dziecko przez pryzmat wlasnych zranien z dziecinstwa. Kiedy odpowiedzialam, ze wlanie dlatego nie chce, zeby moje dziecko bylo ranione zmuszaniem do fryzury, któram podoba sie babci. Wydawalo mi sie, ze kompromisem bedzie zrobienie dziecku kicka, ale wtedy uslyszalam, ze to oslabia wlosy itd. Najlepiej by bylo, gdybym golila ja na lyso albo na zapalke. (Chyba juz wiem, dlaczego mój ukochany maz jaka sie przy swoich rodzicach - tez to przechodzil a niewiele mu na glowie pozostalo) Dlugo by opisywac cale zdarzenie - efekt byl taki, ze tesc na nia nawrzeszczal, powiedzial, ze jemu Weronika podoba sie z takimi wloskami jakie ma i ze ma sie odczepic a babcia sie obrazila Potem przyszla pora obiadu. Markowi odbilo i zaczal nozem jezdzic po ceracie (nóz do kotletów, wiec cennej ceracie zla nie wyrzadzil ). Dziadek nazwal go glupkiem. Mialam dosc. Powiedzialam, ze moje dziecko jest jednym z najlepszych i najgrzeczniejszych uczniów w klasie i wcale glupkiem nie jest. Zreflektowal sie i przeprosil, ale ja juz bylam wkurzona. Do tego jeszcze doszedl papieros tesciowej przy Krzysiu ( zapomnialam a Ty jestes przewrazliwiona ) i dzisiejszy katar Krzysia i pogorszenie samopoczucia. Mam szczera wole wiecej tam nie chodzic, ale nie chce robic przykrosci mezowi - zdaje sobie sprawe z tego ze jest miedzy mlotem a kowadlem. Sama juz nie wiem co robic, ale przynajmniej mi ulzylo jak sobie popisalam. Wiem, ze zrozumiecie
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#3927
krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia  
Wiem, ze zrozumiecie Chyba z tej refleksji i smutku mieliście zły dzień wszyscy... tym bardziej, że napisałaś, że wcześniej na teściową nie narzekałaś...
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#3928
Augustina (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia  
zdaje sobie sprawe z tego ze jest miedzy mlotem a kowadlem. Sama juz nie wiem co robic, ale przynajmniej mi ulzylo jak sobie popisalam. Wiem, ze zrozumiecie Pewnie, ze rozumiemy. Nie ma osob idealnych (  A z rodzina najlepiej na zdjeciach sie wychodzi . Niemniej trzeba z  nia utrzymywac kontakt bo samemu w zyciu smutno. Moi rodzice tez maja dziwne teorie i bardzo czesto ich postepowanie mnie drazni. Najchetniej nie zostawialabym z nimi Huberta ale chce byc dobra corka i pozwalam mu u nich nocowac raz na jakis czas - dzis akurat ma do nich jechac - juz sie boje... Ale w koncu to sa jego dziadkowie i to, ze mnie sie nie podoba ich zachowanie nie ma wiekszego znaczenia dla mojego syna, ktory jak kazde dzieco potrzebuje kontaktu z dziadkami. Moze powiedzialabys tesciom (nie przy dzieciach), ze prosisz by nie przezywali Twoich dzieci i nie wysmiewali sie z nich, bo to zle wplywa na ich psychike. Na pewno na tesciow podziala taki tekst ) - bo kto chcialby swiadomie wyrzadzac wnuczkom krzywde ) Pozdrawiam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~            AugustinA + Hubertus 3l, 5 mies.     + Paulus 5 mies. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Warszawa, Saska Kepa
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#3929
arkasia (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia  

Podziwiam Cię, Ja bym do takich teściów już więcej nie pojechała. Olej ich,
wnuków się czepiać, to trzeba mieć świra takiego super. A ona co ma na głowie? Kasia i Maciek (15 m-cy)
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#3930
krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia  
wnuków się czepiać, to trzeba mieć świra takiego super. A ona co ma na głowie? Kasiu dlaczego doradzasz jej skonfliktowanie rodziny... tym bardziej, że Krystyna sama pisała, ze to się zdarzyło po raz pierwszy! Teściową też trzeba zrozumieć... A olać teściową to IMO najgłupsza rada jaką można komuś dać.
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#3931
Mrowka (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
krótkie fryzurki Wkurzyam tesciowa i naburczalam na tescia  
Kasiu dlaczego doradzasz jej skonfliktowanie rodziny... tym bardziej, że Krystyna sama pisała, ze to się zdarzyło po raz pierwszy! Teściową też trzeba zrozumieć... A olać teściową to IMO najgłupsza rada jaką można komuś dać. Jak sie nie da pokochac/polubic to nie ma innej rady jak olac.Ale nie w ten sposob,ze w zyciu sie juz do niej nie odezwac czy dawac jej odczuc ,ze sie ma ja gdzies.Nalezy starac sie ja szanowac ale dobre rady wpuscic jednym uchem wypuscic drugim.Walczac z tesciami robi sie przykrosc mezowi.Tyle tylko ze czasami wskazene byloby aby mezus stanal po stronie zony,czyli poprosil mamusie coby sie nie mieszala do pewnych spraw.Moj mezul ma zdrowe podejcie do zycia:on sie nie wcina w zycie mamusi(czasami az sie dziwie,bo ja bym na jego miejscu w niektorych sytuacjach cos jej powiedziala) i wymaga aby i ona nie wtracala sie w jego zycie.Tesciowa czasami jak zwraca nam uwage to robi to bardzo taktownie.Nie mowie,ze nigdy sie na nia nie wkurzylam,ale to nie dotyczylo moich dzieci. Pozdrawiam. Magda,Patrycja 10l,Alan2,5 GG908580 ICQ 117493016 Warszawa
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Idź do góry Odpowiedz
Polish Version by JoomlaPL.com Team
Powered by FireBoardPobierz nagłówki ostatnich postów.