Hej! Wczoraj wybrałam się do mojego osiedlowego fryzjera, aby trochę skrócić włosy ale była duża kolejka więc pojechałam do centrum i weszłam do JLD. Koniec końców oprócz podcięcia zafundowałam sobie jeszcze krepaż (pisownia fonetyczna

), diakolor (podobno najmodniejszy w tym sezonie) i odżywkę termiczną. Acha, no i zostawiłam ponad 200 zł. (dla naszego domowego budżetu to znacząca suma!). Wczoraj miałam jeszcze wyrzuty sumienia,ale dzisiaj już bardzo się sobie podobam. Chyba wychodzę z połogu !!!!!!! Pozdrawiam wszystkie wyskokowe mamy Ola