Dzień dobry, w obliczu ostatnich wydażeń na grupie poruszę sprawę banalną ale dla mnie ważną. Mam włosy średniej długości (prawie do ramion, no może trochę przesadziłam). Po ciąży zaczęły wypadać (i dalej wypadają

. Wypadło ich już chyba ponad połowę. Wygląda to strasznie, takie długie strąki, z pomiędzy których prześwituje skóra (o rany, chyba znowu przesadziłam). Ludzie na ulicy się za mną jeszcze nie oglądają ale ja nie mogę na siebie patrzeć. Wiem że to minie, włosy odrosną (kupiłam sobie jakąś dryjakiew, może pomoże). Zresztą był na ten temat wątek nie dawno. Mam pytanie czy zostawić włosy tej długości co mam (długo zapuszczałam z dużym poświęceniem), czy jak włosy będą odrastać to ta długa fryzura od razu będzie wyglądała lepiej? Czy ściąć na krótko niech odrastają równo wszystkie? Pozdrawiam