FireBoard
Witamy, Go¶æ
Proszê Login albo Zarejestruj.    Zapomnia³e¶ has³o?
modne lato Lato (1 wej¶æ) (1) Go¶ci
Id¼ na dó³ Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: modne lato Lato
#1991
Bluzgacz (Go¶æ)
Kliknij, aby zobaczyæ profil tego u¿ytkownika
Data urodzin:
modne lato Lato  
Siedzac wieczorami w domu, bo dupy nie chce mi sie ruszac, zastanawiam sie nad tym wszystkim na co nie mam czasu w ciagu dnia. Otwierajac drzwi, wchodzac do domu zaczynam analizowac to co mnie spotkalo w ciagu ostatnich kilkunastu godzin: zdarzenia, ruch, mijanych ludzi, posepne mordy osob w tramwajach i autobusach, sposrod ktorych przeswituje czasem rozporomieniona twarz pieknej kobiety, na ktorej zatrzymam wzrok, a ktorej nigdy wiecej nie zobacze. Chcialoby sie do niej powiedziec: Dzieki takim jak Ty wiosna nigdy nie przemija albo mniej tandetnie: niezla dupa z Ciebie . To dziwne, ale czasem zdarza mi sie cos takiego: spotykam w miescie, w knajpie, w sklepie kobiete, ktora robi na mnie takie wrazenie, ze pamietam jej twarz, jej wyglad, sposob bycia, poruszania nawet 2-3 lata pozniej, choc widzialem ja przez doslownie kilka sekund. Powiem szczerze ze nawet nie zdarza sie to rzadko... Przechowuje pieczolowicie te piekne obrazy w pamieci, wracam do nich wspomnieniami wtedy, gdy czuje sie zle, gdy przestaje wierzyc w czlowieka, w to ze moze dokonac czegos pieknego poza piekna rozpierducha... Jakis pajac, o imieniu Protagoras cos tam wiedzial: miara wszystkiego jest czlowiek . Wszystkiego - tego zlego i dobrego. Jednak on chyba o tym nie wiedzial do konca, uzywal nieodpowiedniej miary ? Chuj z nim, o laskach bylo przeciec... W zeszlym tygodniu widzialem taka, ktora wlasnie zapamietam: zamyslona minela mnie na chodniku, pozostawiajac za soba przyjemna won Lewantu, tak mi sie bowiem skojarzyla. Ciemne, piekne, dlugie wlosy czesane przez wiatr, swobodnie sie poruszala, kontrastowalo to troche z niepewnoscia odbita w jej twarzy, w oczach w ktorych przez ulamek sekundy widzialem swoje odbicie. Zapragnalem je widziec zawsze, zapragnalem by ona widziala w moich swoje - wyraznie, tak blisko jak sie da, bym mogl czuc jej zapach tulac ja pod przescieradlem rozwiewanym przez letni wiatr, z jej okraglymi i ksztaltnymi posladkami wbijajacymi sie w moje podbrzusze, z twarza w jej wlosach......... Dziwne? Ja tak mam, kilka(nascie) razy w miesiacu. Patrze na nieznajoma i zastanawiam sie czy to TA, czy nie... Nie przekonuje sie jednak czesto, rzadko podchodze i nie dlatego ze sie boje, ale poniewaz wiem, ze ktoras z nastepnych bedzie o niebo lepsza, i moze ona bedzie TA... Inny madrala - Oskar Wilde powiedzial kiedys cos w stylu: nie czas zalowac roz, gdy plona lasy , tylko ze ja w swoim ciekawym zyciu jakos nie zauwazylem zadnego (po)zaru...... Czego zatem zalowac? Kazdy przeciez czegos w zyciu zaluje. Jeden ze czegos nie zrobil, inny znowu ze postapil tak a nie inaczej. Nie ominie to nikogo. Czlowiek mimo ze jest istota myslaca abstrakcyjnie, uczy sie dopiero (bardzo czesto) na wlasnych bledach. Jednak, to co jest bledem w naszych oczach, nie musi byc nim w oczach innych. Gdyby tak myslec, czlowiek nie popelnialby bledow, a tym samym sie nie uczyl (na nich). Czy to oznacza ze bylby glupcem? Nie. Zreszta taka sytuacja jest niemozliwa, bowiem niemozliwa jest perfekcja, w czymkolwiek..... Mimo to ludzie zmierzaja do jej osiagniecia, choc doskonale wiedza ze jest nieosiagalna, jakis absurd. Ale jednak widza w tym cel, szanuje takie osoby, ktore chca byc w czyms lepsze od innych. Z tym ze ostatnio najczesciej, to co rzuca sie w oczy patrzac dookola sprowadza sie do bycia lepszym we wszedobylskim holdowaniu tandecie, prymitywnym potrzebom i pogonia za byciem takim jak w pierdolonej tv. Szczerze? Wkurwia mnie to, bo w tym rejwachu trudno odnalezc kogos, kogo szukam. Nie chodzi o kogos na stale, ale o kogos kto ma mi cos ciekawego do powiedzenia, kto potrafi powiedziec cos madrego i interesujacego, nie zwazajac przy tym na pierdoly i rzeczy blahe, bo takie mnie nie interesuja w codziennym zyciu. Czy istnieja takie osoby (kobiety dokladniej)? Jezeli tak, to czy zyja w ogole, a jesli zyja to na tej planecie? Casus: Od sierpnia ub. roku chodzilem jak co tydzien z kolegami do knajp w weekendy, w piatek i sobote. Imprezy, chlanie, balety jak sie patrzy... Knajp w tym czasie odwiedzalismy co niemiara, a ze nie lubie lokali gdzie piwo jest tanie jak barszcz i pelno studenciakow albo jakichs elementow, odwiedzalismy te w ktorych sie czulismy dobrze. Stan taki trwal u mnie do stycznia, kiedy zaprzestalem cotygodniowych imprez, od tego czasu do dzis bylem w miescie na piwie itp moze z 8 razy. Dlaczego? Bo przez te 5 miesiecy, odwiedzajac wiele miejsc, nie spotkalem zadnej interesujacej kobiety. Nie spotkalem ZADNEJ ktora bylaby na tyle interesujaca, zebym mogl sie na chwile przy niej zatrzymac, porozmawiac. Nie, nie mam problemow zeby podejsc i zagadac, nigdy nie mialem, wymagania moze? Nie, to chyba tez nie to - az takich wygorowanych chyba nie mam (juz nie mam). Po prostu ciezko dzis, naprawde spotkac taka osobe, z ktora mozna wymienic nie tylko plyny ustrojowe ale i mysli. Modne ostatnio stalo sie stwierdzenie, ktore kobiety powtarzaja do upadlego: faceci sa beznadziejni . Jestem w stanie dac sobie reke uciac, ze napisala to kiedys jakas pierdolona babska gazetka, ktora przeczytalo kilkadziesiat tys kobiet i chcac nie chcac to stwierdzenie stalo sie swoistym prawem zwyczajowym. Moze to i prawda (ja sie takim nie czuje i wiem ze nie jestem), ale jak nie maja byc beznadziejni skoro trudno byc innym, gdy nie ma dla kogo? Naprawde fajna babke ( w kazdym calu) to dzis ze swieca szukac, choc lepiej nie, bo kiedy gasna swiece, kazda kobieta staje sie piekniejsza , moze nie tylko z wygladu... Alkohol ma w wielu przypadkach dzialanie takie jak zgaszone swiatlo, jednak czasem oceniajac niektore panie, stwierdzam ze tyle to niestety nie wypije - i takze mam tu na mysli nie tylko ich atrakcyjnosc fizyczna. Mimo tych niedogodnosci wierze w czlowieka, wierze w kobiety, wierze w to ze gdzies sa takie ktorych poszukuje i mam nadzieje ze nie sa to wylacznie te ktore biegaja boso po lesie na Borneo......... W zwiazku z tym porzucilem pewne idealy, a wlasciwie ideal - kobiety. Ten ktory poszukiwalem, jest nieosiagalny, zakonczylem dlatego poszukiwania. Niech mnie teraz szukaja, kurwa! Jesli ktoras mnie zainteresuje swoja osoba, bedzie inteligentna na tyle zeby mnie zafascynowac, a do tego bedzie miala urode Romy Ligockiej z lat 50-60tych - jestem gotow. Sa takie w ogole, czy z tym pytaniem powinienem sie skierowac na grupe w stylu pl.prehistoria.gatunkiwymarle ???? Dlatego z usmiechnieta morda, nadal bede spotykal sie z kobietami, ktore sa swietne, na pewno z poczatku, ale po pewnym czasie zniechecaja, czy zachowaniem, wystepkiem, czy tez slabnacym zainteresowaiem z mojej strony - przyczyn moze byc wiele.... I jak zwykle wszystko sie skonczy, poznam nowa i od poczatku........ Nie mowie ze to zle - wrecz przeciwnie, uwielbiam to, jednak zadna z nich nie potrafi pozostac w mojej pamieci nieskazona jakims cierniem na jej charakterze, zachowaniu albo mnie po prostu nudzi - razi mnie to i przekonuje do dalszych poszukiwan. Najwspanialsze wspomnienia wiaze z kobietami ktorych nigdy nie poznalem. Czy to sie zmieni? Nie wiem. To nie jest wyzwanie dla mnie, ale dla kogos innego. Szkoda..... I zeby bylo jasne: nie szukam panny na stale, ale czy to od razu pozbawia mnie szans znalezienia kobiety wartosciowej, powiedzmy w 95%??? Przeciez takze nie wszystkie kobiety szukaja faceta w powaznych zamiarach..... Tyle kwetstia wyjasnienia..... Dodam tylko ze posta pisalem pare godzin, pomiedzy roznymi zajeciami, takze moze byc on pozbawiony sensu - licze sie z tym, a tych ktorzy go zjada, szczerze olewam... Zreszta mial byc dluzszy i madrzejszy, ale mi sie kurwa nie chcialo.... I w sumie nie wiem po co to pisalem, wracam do bluzgania - to tylko moje sugestie na temat tego co widze, a jestem bacznym obserwatorem otaczajacej mnie rzeczywistosci.......
 
Report do moderatora   Loguj siê Loguj siê  
  Administrator wy³±czy³ mo¿liwo¶æ wysy³ania postów przez anonimowych u¿ytkowników.
#1992
mumu (Go¶æ)
Kliknij, aby zobaczyæ profil tego u¿ytkownika
Data urodzin:
modne lato Lato  
panie Bluzgaczu! Ma Pan może zyt duże wymagania , co do kobiet, nikt nie jest idealny (no chyba że ja :o) Poza tym , nie polecam szukania kobiet w knajpie czy na dyskotece, Polecam wejsc na stronki randkowe i tam poczytać co nieco ,jest tam duży wybór płci pięknej. Myślę ,ze jest to fajny sposób poznania kogos ,chociaż niesie to za sobą pewne niebezpieczeństwo  nałogowe  :o). Kto szuka ten znajdzie  :o) Owocnego szukania Aqa
 
Report do moderatora   Loguj siê Loguj siê  
  Administrator wy³±czy³ mo¿liwo¶æ wysy³ania postów przez anonimowych u¿ytkowników.
#1993
Bod__ (Go¶æ)
Kliknij, aby zobaczyæ profil tego u¿ytkownika
Data urodzin:
modne lato Lato  

Poza tym , nie polecam szukania kobiet w knajpie czy na dyskotece,
Z jakiej przyczyny ? pzdr Bod__
 
Report do moderatora   Loguj siê Loguj siê  
  Administrator wy³±czy³ mo¿liwo¶æ wysy³ania postów przez anonimowych u¿ytkowników.
#1994
Hania (Go¶æ)
Kliknij, aby zobaczyæ profil tego u¿ytkownika
Data urodzin:
modne lato Lato  
Aqa Hania
 
Report do moderatora   Loguj siê Loguj siê  
  Administrator wy³±czy³ mo¿liwo¶æ wysy³ania postów przez anonimowych u¿ytkowników.
#1995
Kasia (Go¶æ)
Kliknij, aby zobaczyæ profil tego u¿ytkownika
Data urodzin:
modne lato Lato  
Siedzac wieczorami w domu, bo dupy nie chce mi sie ruszac, zastanawiam sie nad tym wszystkim na co nie mam czasu w ciagu dnia. /ciach/ wiem ze mnie nie lubisz i wogole ale... mimo tego powiem ci co o tym mysle. czytajac twego posta wogole zastanawialam sie czy to ty go pisales no ale w koncu po okrozeniu mieszkana pare razy i wypiciu porzadnego napoju alkoholowego wrocilam i pisze dalej. tez tak mialam swego czasu jak ty. moja zawyzona samoocena prowadzila mnie donikad. kazdy byl gorszy, ja zawsze bylam lepsza. tylko ja mialam racje, ja bylam najpiekniejsza i reszta mogla mi naskoczyc . po drodze zlamalam pare serc, sama czujac nic, poza pogarda dla ludzi ktorych krzywdzilam. myslalam jak ja moglam sie spotykac z takim palantem, chociaz moje zwiazki, jesli tak wogole mozna je nazwac, konczyly sie po kilku miesiacach. ktoregos wieczoru, siedzac na necie, znajomy numer wyskoczyl mi na gg, moj ex. powiedzial mi wtedy takie rzeczy ktorych nie zapomne do konca zycia, skala pekla. plakalam wtedy jak nigdy. szukalam idealu, a oni sie angazowali, mowili ze kochaja a mnie nie bylo stac na te slowa. mowilam ze nie jestem gotowa i kiedy wkoncu mieli nadzieje rozrywalam wszystko w strzepy. po tamtej rozmowie z ogromnym hukiem spadlam na ziemie. wkoncu komus powiedzialam kocham. wiem ze to brzmi banalnie, ale przestalam szukac idealu. on ma wady, to nic, ja je tez mam. najtrudniejszym chyba etapem bylo zatwierdzenie swoich wad jak sami widzicie czasami nawet sobie z nimi nie radze. nie wiem czy w jakikolwiek sposob mozesz odniesc sie do mojej odpowiedzi ale byloby mi milo jesli tak, a jak nie to dawaj i bluzgaj... pozdr kaska
 
Report do moderatora   Loguj siê Loguj siê  
  Administrator wy³±czy³ mo¿liwo¶æ wysy³ania postów przez anonimowych u¿ytkowników.
#1996
Natek (Go¶æ)
Kliknij, aby zobaczyæ profil tego u¿ytkownika
Data urodzin:
modne lato Lato  
...po pewnym czasie zniechecaja [...] slabnacym zainteresowaiem z mojej strony Noo Bluzgaty, ten kawałek to perełka * Natek
 
Report do moderatora   Loguj siê Loguj siê  
  Administrator wy³±czy³ mo¿liwo¶æ wysy³ania postów przez anonimowych u¿ytkowników.
Id¼ do góry Odpowiedz
Polish Version by JoomlaPL.com Team
Powered by FireBoardPobierz nag³ówki ostatnich postów.