I w sumie nie wiem po co to pisalem, wracam do bluzgania - to tylko moje sugestie na temat tego co widze, a jestem bacznym obserwatorem otaczajacej mnie rzeczywistosci....... trzymam kciuki - być może kiedyś porzucisz maskę 'bluzgacza' i zostaniesz sobą (ale, to jeszcze długa droga

I nie próbuj mi wmawiać, że ten prymitywny bluzgacz to Ty. Za stary lis jestem

Zauważyłeś już pewnie 'paradoks bluzgacza'. Paradoks ten polega na tym, że pisząc jako 'bluzgacz', przyciągasz do swego wątku jedynie UGD (wkurzające co?

mieszczących się w ramach b.szabloniku. Tymczasem Ty czekasz na odzew bardziej szanujących się (i szanowanych) UGD - wkurzające?

oTTo P.S. Fajne uczucie, prawda? Tworzysz coś, co ma jakąś wartość. O tyle to stosowne, że jak sam zauważyłeś wyczuwasz już płyciznę rutyny 'publicznych szaletów' (cyklicznie stałych lasek, wrytych w podłogę pabu - jednolitych, niedomytych, wiecznie na coś czekających). P.S.S. Ja np. lubię sadzić w kobiecie tulipany. Cała radocha bierze się stąd, że patrzę jak kwitną. Rzecz jasna, nawet najlepsza cebulka nie przyjmnie się na ....
